Analiza planów miejscowych Rzeszowa (cz. 1)

Analiza planów miejscowych Rzeszowa (cz. 1)

Jako członkowie porozumienia Razem dla Rzeszowa od samego początku jego istnienia zapowiadaliśmy walkę o transparentność działań inwestycyjnych w Rzeszowie.

Pierwszym tego przejawem był projekt społecznej uchwały naszego autorstwa zobowiązujący Prezydenta Rzeszowa do upublicznienia informacji o planowanych inwestycjach budowlanych w mieście. Spotyka się on w tej chwili z ogromnym oporem ze strony Prezydenta i jego otoczenia opiniujących formalno – prawnie jego treść już prawie drugi miesiąc, co kompletnie nie spotykane jest w przypadku uchwał przeprowadzanych przez Radę Miasta z wniosku deweloperów. Czyżby chodziło o znalezienie powodu na uniemożliwienie wejścia naszej uchwały na sesje Rady Miasta – przekonamy się już wkrótce.

Dziś natomiast oddajemy w Państwa ręce rezultat naszej ponad dwumiesięcznej kwerendy nad miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego które obowiązują bądź obowiązywać maja na terenie Rzeszowa. Traktujemy je podobnie jak Najwyższa Izba Kontroli w swoim raporcie SYSTEM GOSPODAROWANIA PRZESTRZENIĄ GMINY JAKO
DOBREM PUBLICZNYM (Nr ewid. 193/2016/KIN), jako „jedyne skuteczne narzędzie kształtowania ładu przestrzennego w mieście, które dostępne jest w polskim w prawodawstwie i które daje lokalnej społeczności możliwość pełnego udziału w tym procesie”. Nie pełni takiej roli ani samo studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego, które bez uchwalonych na jego podstawie planów miejscowych nie znaczy kompletnie nic, ani też decyzje administracyjne o warunkach zabudowy, które bez prawnego wymogu ich sporządzania w oparciu o postanowienia polityki
przestrzennej gminy krytykuje się, również we wspomnianym raporcie NIKu, za ich destrukcyjny wpływ na wygląd miasta i wygodę w nim życia.
Efekty naszej pracy będziemy publikować w odcinkach tak aby mogli Państwo na spokojnie zapoznać się z rezultatami naszej analizy i płynącymi z niej wnioskami.


Udział procentowy planów miejscowych w powierzchni całkowitej Rzeszowa.
Połowa powierzchni naszego miasta znajduje się poza jakimikolwiek działaniami planowania przestrzennego. To co doczekało się takich działań to ok. 2000 [ha] planów opracowanych czyli 16 % powierzchni całkowitej Rzeszowa i 4200 [ha] planów które wciąż pozostają w opracowaniu czyli 34% powierzchni miasta. Wśród planów opracowanych te przygotowane
przez Prezydenta Ferenca w trakcie jego już prawie 18 – letniego urzędowania zajmują zaledwie 13.5 [%] powierzchni Rzeszowa.

Z takimi wskaźnikami pokrycia powierzchni miasta planami miejscowymi. Rzeszów zajmuje OSTATNIE!!!!! miejsce wśród największych polskich miast i to pomimo jednakowego dla tych wszystkich miast punktu wyjścia do działań planistycznych którym była uchwalona z początkiem XXI w. ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Nie ma bynajmniej na to wpływu fakt, że Rzeszów rozrósł się w trakcie czterech kadencji Prezydenta
T. Ferenca prawie trzykrotnie. Biorąc bowiem pod uwagę pokrycie planami powierzchni Rzeszowa w granicach z 2006r. tj. z uwzględnieniem Słociny i Załęża wspomniany wcześniej współczynnik rośnie do zaledwie 23% co przesuwa nasze miasto na trzecie miejsce od końca, przed Łódź, Kielce i Zieloną Górę.

Pytamy zatem władze naszego pięknego miasta na czele z miłościwie nam urzędującym Prezydentem T. Ferencem co jest rzeczywistym powodem takiego stanu rzeczy. Czy jest to nieudolność, opieszałość a może ignorancja bądź CELOWE ZANIECHANIE urzędników ratuszowych tego aby planując przestrzeń Rzeszowa czynić życie jego mieszkańców wygodniejszym unikając jednocześnie rodzących protesty rozczarowań, na które T. Ferenc przecież tak bardzo narzeka. Już wkrótce kolejny odcinek naszej sagi o gospodarowaniu przestrzenią w mieście – bądźcie czujni!

Michał Wróbel
Ostatnie artykuły autora: Michał Wróbel (zobacz wszystkie)

Podziel się z innymi:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *